Hej wam wszystkim ! :)
Poprzedni tydzień był czymś dla mnie niesamowitym - poleciałam z tatą do Londynu (prezent na dzień dziecka).
Do Anglii poleciałam głównie dlatego że One Direction grali tam koncert (tak jestem directionerką)
Wylot miałam 5 czerwca z Modlina o 10 - więc jak wylądowałam miałam jeszcze dość dużo czasu na zwiedzanie.
Drugiego dnia był koncert One Direction na Stadionie Wembley, ale przed tym poszłam do muzeum figur woskowych Madame Tussauds i na zakupy na Oxford Street. Wyszło na to że na stadion dotarłam 25 minut przed otwieraniem bramek i zastałam kilometrową kolejkę.Miałam bilety YELLOW ZONE STANDING i nie było przydzielonych miejsc więc by mieć dość dobre miejsca trzeba było stać na początku kolejki. Na szczęście przed wyjazdem poznałam dziewczynę z Polski (Anię ) która ma takie same miejsca i też szła na koncert z tatą i poprosiłam ją by zajęła mi miejsce (stała na początku kolejki) . Cudem było to że się odnalazłyśmy. Po otwarciu bramek rzuciłyśmy się na Stadion (nie było żadnej ochrony) i miałyśmy miejsca przy scenie :3 Nasi ojcowie gdzieś poszli w poszukiwani miejsc siedzących.
![]() |
| Niall <3 |
Koncert był niesamowity. Harry, Niall i Liam pomachali kilka razy w moją stronę, a Harry oblał mnię wodą http://instagram.com/p/o666Qdt7tR/
Niestety to musiało się skończyć ;(
7 czerwiec był dość nudnym dniem. Zwiedzała muzea (NUUUUDY), ale pod koniec dnia idąc obejrzeć Buckhingam Palace zaszłam do jakiegoś sklepu gdzie wszystko było za 1funta (było dużo rzeczy z 1D), potem do Primarka. Wracając szłam Leicester Square (piękne miejsce) i znalazłam mega wielki sklep- M&M’s World.
8 czerwca miałam samolot więc nic nie zwiedziłam ani nie obejrzałam z wyjątkiem metra (weszłam 3 razy do złego metra) i Baker Street.
I wyszło tak że już jestem teraz w domu. Tu w Polsce, ale wiem że kiedyś tam wrócę, bo Londyn to cudowne miasto :)
Będzie mi miło jak skomentujesz
Będzie mi miło jak skomentujesz
XOXO Alice





